Dobra strona internetowa restauracji, co powinna zawierać

Strona internetowa restauracji to obecnie podstawa obecności w sieci. Większość restauracji ma stronę internetową. Niestety tylko część z nich ma stronę, która faktycznie przyciąga gości. A czy nie o przyciągnięcie nowych osób do lokalu tak naprawdę chodzi? Różnica rzadko leży w wyglądzie. Różnica leży w strukturze, w tym, co jest na stronie i jak to widzi Google oraz obecnie systemy AI. Jeśli Twoja strona nie przynosi rezerwacji, zamówień i nowych gości, problem prawdopodobnie da się wskazać palcem.

Strona internetowa restauracji - co absolutnie musi się na niej znaleźć

Podstawa to cztery podstrony: strona główna, o nas, menu i kontakt. Bez nich strona nie spełnia swojej funkcji, gość nie wie, gdzie jesteś, co serwujesz ani jak zarezerwować stolik. To fundament, od którego zaczyna się każda sensowna strona internetowa restauracji.

Strona główna to pierwsze pięć sekund decyzji gościa. W tym czasie musi być jasne, czym Twój lokal różni się od innych w okolicy. Podstrona „o nas” to nie biografia właściciela, to odpowiedź na pytanie, dlaczego warto tu przyjść. Czasami historia właściciela może być powodem, jednak pytanie, czy na pewno jest to Twój cel? Menu musi być dostępne i czytelne na telefonie oraz AI by mogło Cię podpowiadać, gdy ktoś szuka jakiegoś dania. Kontakt musi zawierać adres, godziny i numer telefonu, czyli tak zwany NAP, bez zbędnego klikania.

To brzmi prosto, prawda? Jednak duża część stron restauracji nie spełnia nawet tych czterech warunków. Brakuje adresu, menu jest w PDF-ie, kontakt to tylko formularz bez numeru telefonu. Zanim zaczniesz myśleć o tym „Jak ma wyglądać moja strona internetowa restauracji?”, sprawdź, czy masz te cztery elementy i czy naprawdę działają.

Menu na stronie restauracji. PDF to zdecydowanie za mało

Strona internetowa restauracji - wynik po tygodniu

Menu w PDF-ie nie istnieje dla Google oraz robotów AI. Wyszukiwarka nie może go przeczytać, zaindeksować ani pokazać w wynikach wyszukiwania. Dla gościa przeglądającego stronę na telefonie plik PDF to też problem. Wolno się ładuje, wymaga powiększania i często wygląda jak skan kartki z drukarki. Dobra strona internetowa restauracji potrzebuje czegoś więcej.

Menu jako tekst na stronie to zupełnie inna historia. Google może je przeczytać i pokazać osobom, które szukają konkretnych dań. Gość na telefonie widzi je od razu, bez pobierania pliku. A kiedy ktoś pyta ChatGPT, gdzie zjeść „roladę śląską w Katowicach” – Twój lokal ma szansę paść w odpowiedzi tylko wtedy, gdy te słowa są gdzieś na Twojej stronie jako tekst.

Zresztą wpisz tę frazę, a znajdziesz naszego klienta, któremu właśnie tak przerobiliśmy menu: Pod Złotym Żurawiem. W ciągu zaledwie tygodnia pojawił się w TOP 10 na frazę „rolada śląska Katowice”. 

To wszystko osiągnięte przez samo zmienienie strony. Dobra strona internetowa restauracji działa już w pierwszym miesiącu od jej publikacji.

Podstrony dla dań i grup dań - kiedy to ma sens

Restauracja może pójść o krok dalej i tworzyć osobne podstrony dla konkretnych dań lub ich grup. Podstrona „rolada śląska Katowice” albo „steki Gliwice” to nie przerost formy, to sposób na pojawienie się w Google dokładnie wtedy, gdy ktoś szuka tego, co serwujesz. 

Ktoś jest głodny, wtedy ma znaleźć Twój lokal. Dobra strona internetowa restauracji jest w ten sposób projektowana od samego początku. 

Ktoś, kto wpisuje w Google nazwę konkretnego dania i miasto, wie, czego chce. To jeden z najbardziej wartościowych typów ruchu, jaki możesz przyciągnąć na stronę. Takie podstrony wymagają czasu, ale budują widoczność w miejscach, gdzie konkurencja rzadko sięga.

Zamówienia online, bez dokładania kolejnego systemu

Jeśli restauracja przyjmuje zamówienia online, strona powinna to obsługiwać, ale nie kosztem chaosu w kuchni i na sali. Nowy system zamówień to nowe błędy, nowe szkolenia i nowe preteksty do nieporozumień. Obsługa, która nie zna systemu, robi błędy. Błędy w zamówieniach to niezadowoleni klienci.

Najlepsze rozwiązanie to podpięcie tego, co już działa – systemu POS, który obsługa zna i umie obsługiwać. Strona staje się wtedy tylko kolejnym kanałem zamówień, a nie kolejnym programem do nauki.

Dobra strona internetowa restauracji ma wspomagać Twój lokal a nie dodawać Ci pracy.

To ważne szczególnie w małych lokalach, gdzie właściciel nie ma czasu pilnować każdego wdrożenia. Jeśli system zamówień jest spójny z kasą i z tym, co obsługa robi na co dzień, ryzyko błędów spada do minimum. A Ty nie musisz być przy tym obecny.

Catering i wynajem sali. Podstrony, które zarabiają

Jedna ogólna podstrona „oferta” to za mało, jeśli chcesz, żeby Google pokazywał Cię osobom szukającym konkretnej usługi. Wigilia firmowa, urodziny, komunia, stypa, event firmowy – każda z tych okazji to inne słowo kluczowe i inny klient. Osoba szukająca miejsca na wigilię firmową wpisuje w Google zupełnie co innego niż ktoś, kto planuje urodziny dla dziecka.

Jeśli masz jedną podstronę „imprezy okolicznościowe”, Google nie wie, dla kogo jest Twoja oferta i kiedy ją pokazać. Jeśli masz osobną podstronę dla każdej okazji, każda z nich może pojawić się w wynikach wyszukiwania dokładnie wtedy, gdy ktoś szuka tej konkretnej usługi. To różnica między byciem widocznym a niewidocznym. Nie dla wszystkich, ale dla właściwych ludzi, we właściwym momencie.

Przykład z praktyki: wigilia firmowa i pozycja w Google

Oto kilka przykładów, gdy mówimy dobra strona internetowa restauracji: 


Minibrowar Majer w Gliwicach miał przestarzałą stronę, która nie wspierała sprzedaży usług takich jak wigilie firmowe. Po uruchomieniu nowej strony z dedykowaną podstroną fraza „wigilia firmowa Gliwice” trafiła na pozycję 2 w Google, po tygodniu od publikacji. Wcześniej tej frazy w wynikach nie było.

Restauracja Pod Złotym Żurawiem w Katowicach miała podobny problem. Fraza „Restauracja na wigilię firmową” była poza top 100. Po tygodniu od uruchomienia nowej strony z osobną podstroną dla tej usługi – pozycja 6.

Oba przypadki pokazują to samo: jeśli nie ma podstrony, nie ma szans na widoczność. Jeśli jest – Google może ją pokazać szybciej, niż większość właścicieli restauracji by się spodziewała.

Strona główna: pierwsze 5 sekund robi robotę

Strona główna ma odpowiedzieć gościowi na jedno pytanie: czemu tu, a nie obok? Nie chodzi o ładne zdjęcia gastronomiczne ani o listę nagród. Chodzi o to, żeby w pierwszych sekundach było jasne, czym ten lokal różni się od dziesiątek innych w okolicy.

Lokale bez wyróżnika walczą ceną. Te z wyróżnikiem mają gości. Strona główna to pierwsze miejsce, w którym ten wyróżnik musi być widoczny, nieschowany w zakładce „o nas”, niezapisany małą czcionką na dole strony.

Dlatego praca nad stroną nie zaczyna się od projektu graficznego. Zaczyna się od pytania: co sprawia, że ten lokal jest inny? Dopiero gdy jest odpowiedź na to pytanie, ma sens projektowanie pierwszego ekranu i cała strona internetowa restauracji nabiera sensu. Bez tego strona główna to tylko wizytówka, a wizytówka nie sprzedaje. Nie buduje też powodu, dla którego gość miałby wybrać właśnie Ciebie, a nie restaurację po drugiej stronie ulicy.

Szybkość i widoczność. Rzeczy, których gość nie widzi, ale Google tak

Strona może wyglądać świetnie i nadal nie przynosić klientów, jeśli ładuje się wolno lub jest niewidoczna w wyszukiwarce. Szybkość strony to dziś standard. Google bierze ją pod uwagę przy ustalaniu pozycji, a gość zamyka kartę, jeśli strona nie wczytuje się w kilka sekund. Szczególnie na telefonie, gdzie większość ludzi szuka restauracji.

Minibrowar Majer osiągnął wynik 100/100 na komputerach i 100/100 na urządzeniach mobilnych według Google PageSpeed w chwili uruchomienia strony. Restauracja Pod Złotym Żurawiem – 99/100 na komputerach. To nie przypadek i nie magia, to efekt konkretnych decyzji technicznych przy budowie strony.

MNIAM rano i w południe z Tychów przed współpracą nie miało strony internetowej w ogóle,  lokal opierał się wyłącznie na social mediach. Po uruchomieniu strony w ciągu 180 dni odwiedziło ją 1117 unikalnych użytkowników. Ludzie, którzy wcześniej nie mieli jak trafić na ten lokal przez Google, trafili.

Szybka strona nie musi być trudna w obsłudze. System CMS, na którym strona jest zbudowana, może być jednocześnie wydajny i prosty do edycji, tak żebyś mógł samodzielnie zmienić godziny otwarcia czy dodać nowe danie bez pomocy programisty.

Co zrobić, gdy strona już istnieje, ale nie działa

Jeśli masz stronę, ale Google jej nie pokazuje, a rezerwacje nie przychodzą – problem rzadko leży w wyglądzie. Częściej brakuje struktury podstron, menu jako tekstu, podstron eventowych, albo strona jest po prostu za wolna. Zanim zamawiasz nową stronę, warto sprawdzić, czego konkretnie brakuje.

Restauracja Pod Złotym Żurawiem zgłosiła się do nas przy okazji prac nad wizytówką Google. Okazało się, że jej strona była zawirusowana. W ciągu dwóch tygodni postawiliśmy nową stronę – z wywiadami, analizą słów kluczowych i dedykowanymi podstronami. Efekty były widoczne po tygodniu.

Nie każda strona wymaga wymiany. Czasem wystarczy dodać podstronę dla wigilii firmowej, przepisać menu z PDF-u na tekst albo poprawić szybkość. Ważne, żeby wiedzieć, co konkretnie nie działa – i zacząć od tego, nie od przeprojektowania całości. Strona i domena powinny być Twoje – tak żebyś w każdej chwili mógł wprowadzić zmiany lub zmienić wykonawcę bez utraty tego, co już działa.

Zamów
bezpłatny
audyt

Strony internetowe restauracji

Chcesz wiedzieć?

Chcesz wiedzieć, jaka strona internetowa będzie najlepsza dla Ciebie? Ilość podstron oraz jakie dodatkowe rzeczy? Umów bezpłatną konsultację – sprawdzimy to razem. Rozmowa jest niezobowiązująca. 

Strona internetowa restauracji a social media, czego jednym nie zastąpisz drugim

Social media to nie strona internetowa. Facebook i Instagram nie dają Ci miejsca w Google, nie pozwalają zbudować podstrony o wigilii firmowej i znikają, gdy platforma zmieni zasady lub konto zostanie zablokowane. „Każdy mówi, że trzeba być na TikToku” – i może mieć rację, ale TikTok nie zastąpi strony.

Strona to Twoja własność. Social media to wynajem przestrzeni u kogoś innego, na jego zasadach. Jedno nie zastępuje drugiego, ale bez strony jesteś zależny od platform, których zasad nie ustalasz i których nie kontrolujesz.

MNIAM rano i w południe przed uruchomieniem strony opierało się wyłącznie na mediach społecznościowych. Lokal istniał, miał gości, prowadził profile – ale Google go nie widział. Po uruchomieniu strony pojawiło się 1117 unikalnych użytkowników w 180 dni. To ludzie, którzy szukali czegoś w okolicy i trafili na ten lokal – bo strona im na to pozwoliła. Social media tego nie zrobią.

Skuteczny marketing gastronomii zaczyna się od fundamentów. Strona internetowa to jeden z nich – nie zamiast social mediów, ale obok nich. Bez strony budujesz na cudzym gruncie.

 

Jeśli chcesz wiedzieć, jak powinna wyglądać strona internetowa dla Twojej restauracji – sprawdź, sprawdź naszą ofertę strony internetowe dla restauracji

Możliwość komentowania została wyłączona.